Wielki klasyk na początek Ligi Mistrzów

W grupie D w ciemno można obstawiać, że tylko dwie drużyny mają szansę na awans. Są nimi FC Barcelona oraz Juventus Turyn. Olympiakos Pireus oraz Sporting Lizbona muszą zadowolić się walką o trzecie miejsce dające udział w Lidze Europy. Wydaje się bowiem bardzo mało prawdopodobne, aby któraś z tych ekip mogła zagrozić wielkim potęgom europejskiego futbolu.

Barcelona odbiła się od włoskiej ściany w ostatniej edycji Ligi Mistrzów w ćwierćfinale. Pierwsze spotkanie wygrane przez Starą Damę w Turynie 3-0 wystarczyło, aby Duma Katalonii uległa w tej rywalizacji, choć rundę wcześniej była w stanie odrobić czterobramkową stratę z PSG. Juventus dysponował jednak dużo lepszą obroną, która na Camp Nou zatrzymała zapędy Katalończyków i mecz skończył się ostatecznie bezbramkowym remisem. Co ciekawe, obie drużyny spotkały się jeszcze w meczu towarzyskim w lipcu, wtedy górą była Barca, która wygrała 2-0.

Od tego czasu dużo się jednak pozmieniało. W obu klubach mieliśmy sporo istotnych transferów. Z Juventusu do Milanu odszedł Leonardo Bonucci, a Barcelona straciła Neymara, który wybrał Paryż. We wtorkowy wieczór zapowiada się ciekawe starcie argentyńskie. Po jednej stronie Lionel Messi, po drugiej Paulo Dybala i Gonzalo Higuain. Pamiętajmy, że Dybala w lecie był przymierzany do składu wicemistrza Hiszpanii, jednak Juventus stanowczo odrzucił ofertę.

Obie ekipy sezon ligowy rozpoczęły od trzech zwycięstw. W tym pojedynku zdecydowanego faworyta według ekspertów brakuje. Innego zdania są jednak bukmacherzy, którzy zapłacą nawet 6 zł za jedną obstawioną złotówkę na Juventus, jeśli oczywiście batalię wygra Stara Dama. Początek meczu na Camp Nou o 20:45, wielkie emocje gwarantowane!